Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovely. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 sierpnia 2013

Ostatnia deska ratunku dla paznokci - serum wzmacniające Lovely

Z paznokciami miałam problem, od kiedy pamiętam. W dzieciństwie miałam dość częsty u dzieci nawyk obgryzania paznokci. Z czasem przeszedł w skubanie paznokcia o paznokieć i zadzieranie skórek. Jeśli dodać do tego fakt, że nigdy nie miałam zbyt twardych pazurów, można wywnioskować, że moje dłonie wyglądały, jakbym non stop wykopywała się spod ziemi przez warstwę stali i drewna. 

Długo używałam odżywek Eveline - 8w1, diamentowej, SOS. Nie wywołały u mnie żadnego ze skutków ubocznych, o których można przeczytać na blogach, paznokcie dzięki nim były twardsze i szybciej rosły, ale... Skóra wokół paznokci mimo zabezpieczania stawała się po nich zawsze sucha jak wiór, skórki zadzierały się praktycznie samoistnie. W dodatku późniejsze odłażenie lakieru i ciągle obecny nawyk bawienia się paznokciami i zdzierania warstwy odżywki sprawiły, że dłonie wyglądały nieestetycznie. Miałam dość, poza tym nie chciałam przesadzić z używaniem odżywki - to, że przez długi czas nie zniszczyła mi płytki, nie znaczyło, że tak będzie zawsze. 

Przeczytałam w końcu o serum wzmacniającym Lovely z witaminą C i wapniem. Niemalże od razu pobiegłam do Rossmanna po swoją buteleczkę, odstawiłam Eveline i rozpoczęłam kurację.

Początkowo używałam Lovely zgodnie z zaleceniami producenta, czyli trzy razy w tygodniu, potem zaczęłam nakładać ją codziennie. Ta druga metoda przełożyła się na lepsze efekty.

Lovely pozbawione jest wad Eveline - nie wysusza skórek i nie zasycha na paznokciach. Wsiąka w nie, i to dość szybko. Po około trzech minutach można już bez problemu wykonywać zwykłe codzienne czynności. Fantastycznie rozwiązanie dla wiecznie zabieganych albo osób z syndromem "pomalowałam paznokcie i muszę iść do toalety". 

Działanie w pełni mnie zadowala. Paznokcie stają się bardzo twarde, przestają pękać i się łamać, sporadycznie zdarza im się rozdwojenie, ale tylko w przypadku intensywnej "eksploatacji". Nie zauważyłam, aby szybciej rosły, ale dla mnie to plus. 

Moim paznokciom wciąż wiele brakuje do ideału, ale w końcu wyglądają naprawdę nieźle - i to od dłuższego czasu. Wcześniej po dwóch tygodniach "dobrych" następowało kilka paskudnych, bo razem ze wzrostem zaczynały się rozdwajać i łamać. Teraz już od ponad miesiąca cieszę się ładną płytką.

Po serum sięgam regularnie mniej więcej od początków czerwca i nadal mi go trochę zostało. Jak na tak mały (11ml) słoiczek i cenę - około 7zł - wydajność jest naprawdę zadowalająca. 

Polecam! Naprawdę nie sądziłam, że coś może mi pomóc, a to serum przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Kolejne opakowanie ląduje na liście zakupów.