Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co sie stalo sie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co sie stalo sie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lipca 2013

Quo vadis, Bielendo?

O dwufazówkach do demakijażu z Bielendy wypowiadałam się niejednokrotnie (żeby przytoczyć denka marcowe, grudniowe, listopadowe) i wszystkie te komentarze były pozytywne. Od przyzwoitego Awokado przez świetną Czarną Oliwkę do idealnej Bawełny, cała grupa doskonale radziła sobie nawet z grubą warstwą wodoodpornego tuszu. Szybkość działania tych produktów prosiła się wręcz o owacje. 

Najlepsza ze wszystkich Bawełna stała się moim ulubieńcem i nie wyobrażałam sobie zmywania makijażu oczu jakimkolwiek innym kosmetykiem.

Niestety już przy przedostatnim opakowaniu zauważyłam, że radzi sobie gorzej, co zaznaczyłam przy okazji majowego denka. Czas zmywania makijażu znacznie się wydłużył, niejednokrotnie rano budziłam się z resztkami tuszu pod okiem. 

Nie byłam pewna, co jest tego przyczyną, bo skład nie uległ zmianie, dbałam o dobre wymieszanie produktu, nie zmieniłam tuszu na jakiś pancerny. Postanowiłam dać Bielendzie jeszcze jedną szansę i kupiłam kolejne opakowanie.

Obecna forma dwufazówki nie radzi sobie w ogóle ze zmywaniem tuszu! Niezależnie od tego, czy jest wodoodporny, czy nie i ile czasu trzymam nasączony wacik przy oku, płyn zbiera naprawdę niewielką ilość makijażu. Musiałabym spędzić z pół godziny i poświęcić połowę opakowania, żeby demakijaż był kompletny.

Muszę ratować się micelem z BeBeauty, który jest o wiele bardziej skuteczny, ale bardzo podrażnia, albo nawet mleczkiem do demakijażu mojej mamy - jest to mleczko z Garniera i tak jak nie lubię zarówno takiej formy kosmetyku jak i firmy, przyznaję, że radzi sobie o niebo lepiej niż niezawodna niegdyś Bielenda.

Nie wiem, co się stało. Dlaczego z idealnego płynu do demakijażu Bawełna stała się kosmetykiem przeciętnym, ocierającym się nawet o bubel. Zmiana proporcji użytych składników? 

Dziewczyny, czy zauważyłyście coś podobnego w przypadku swoich dwufazówek? Zamierzam kupić teraz Czarną Oliwkę i Awokado i sprawdzić, jak one sobie radzą. Po mojej ulubionej Bawełnie nie ma już śladu, a do tych popłuczyn nie mam zamiaru wracać :(